Dlaczego cięcia płacowe nie są dobrym sposobem na walkę z bezrobociem?

Rynek pracy jest niezwykle istotnym elementem gospodarki. Od tego, jakie decyzje podejmują firmy w kwestii zatrudnienia zależy, jaki będzie utrzymywał się poziom bezrobocia. Niezwykle ważne dla systemów ekonomicznych jest, by utrzymywał się on w pewnych granicach równowagi. Rynek pracy jest szczególnym rodzajem instytucji, od którego w dłuższej perspektywie czasowej zależy, jak w razie kryzysu poradzi sobie społeczeństwo.

Częstym rozwiązaniem podejmowanym w obliczu recesji są cięcia płacowe. Coraz większa ilość ekonomistów podziela przekonanie, że jest to działanie nieskuteczne. Nie tylko obniża się w ten sposób wynagrodzenia pracowników, ale także ich wydatki na konsumpcję czym obniża się wpływy do budżetu państwa. Obniżenie płac wbrew pozorom nie przyczynia się także do wzrostu produkcji, lecz powoduje ogólną deflację i spadek cen produktów wytwarzanych i dystrybuowanych przez dane przedsiębiorstwo. Spada wtedy dochód firmy. W rzeczywistości rozwiązanie to sprawdza się tylko wtedy, gdy kryzys dotyka jednego podmiotu gospodarczego, a reszta potencjalnych partnerów handlowych pozostaje niewzruszona. Taki stan rzeczy zdarza się jednak niezwykle rzadko. Cięcie płac jest zatem w przytłaczającej ilości przypadków nieefektywne.

Z drugiej strony, wzrost płac zdaje się korzystnie wpływać na konsumpcję, popyt i zatrudnienie. Coraz więcej analiz pokazuje, że to płace, a nie czyste zyski mają najlepszy wpływ na usprawnianie gospodarek, przede wszystkim jeśli chodzi o skalę krajową. Warto śledzić nowe doniesienia ekonomistów, a nie pomnażać nie do końca sprawdzające się schematy. Szczególnie w obliczu kryzysu, innowacyjne podejście może mieć zbawienne efekty.