Czy zysk musi wiązać się z wyzyskiem?

Banalnym będzie stwierdzenie, że głównym dążeniem różnych podmiotów gospodarczych jest zysk. Jest to niemal wpisane w definicję przedsiębiorstwa. Sposobów na zwiększanie przychodów jest wiele, zaliczyć do nich można oszczędność na wynagrodzeniach lub też innowacje w obrębie procesów produkcji poprzez wprowadzanie do nich zdobyczy nowych technologii.

Zysk i płace.

Wydawałoby się, że w większości przypadków zwiększenie zysków stoi w opozycji do szeroko rozumianych praw pracowniczych. Przez takie patrzenie na ekonomię takie postulaty jak skrócenie czasu pracy często spotykają się z głosami sprzeciwu, mimo że udowodniono, że pracując krócej dochodzi się do większej produktywności. Często myśli się, że im większy wysiłek, tym lepsze wyniki. Faktem jest jednak, że nie należy pracować dłużej, a mądrzej. Intensyfikacja pracy okazuje się nie zawsze być korzystna dla zysku.

Wyzysk rozumiany jako zmuszanie pracowników do pracy ponad siły zdaje się być więc swego rodzaju autosabotażem. Lepszym rozwiązaniem okazuje się być stawianie na wydajność. Badania pokazują, że im mniejszy nacisk odczuwają pracowniki, tym lepsze stają się wyniki ich pracy i większą satysfakcję odczuwają z wykonywanych zadań. Takie procesy jak automatyzacja, czyli przejmowanie wielu zadań przez maszyny powinna stać się punktem wyjścia do zmiany sposobu naszego postrzegania pracy. Współczesny kapitalizm przejdzie wiele trudnych do uniknięcia przeobrażeń i nasza postawa powinna być kształtowana razem z nimi.